Mam Moc

Służba Miłości

 

Nie dał nam bowiem Bóg ducha bojaźni (1167. deilia ), lecz mocy (1411. dunamis) i miłości (26. agapé), i zdrowego umysłu ( 4995. sóphronismos). 2 Tym 1:7

Mam Moc to służba Miłości, powołana przez Boga, do odkrywania naszej tożsamości, świętości w sobie i innych ludziach. To służba ponad podziałami – w jedności, w pokoju, w radości istnienia; zwyczajnego, prostego bycia i dzielenia w miłości do siebie i braci w drodze.

Mam Moc to zarówno prawda jak i proroctwo. To prawda, którą warto przyjąć, ale i proroctwo wypowiedziane nad każdym z nas.

To służba uniwersalna, służąca każdemu!, kto jest „w drodze”, chce się dzielić sobą z innymi, ma głębokie pragnienie poznania i doświadczenia prawdy, poszukuje prawdziwej tożsamości… albo jeszcze nawet nie wie czego szuka, ale czuje wewnętrzną pustkę, której nie umie niczym zapełnić.

Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” J 8,32

Inspiruje do stawiania pytań i szukania własnych odpowiedzi. Inspiruje do odkrywania duchowej tożsamości, po to by stać się pełnią siebie w Bogu, już tutaj na ziemi.

Jesteśmy różnorodni, choć nasze Źródło jest JEDNO.
Bóg w każdym z nas przejawia się w wyjątkowy, niepowtarzalny, indywidualny sposób, choć jest Jeden i ten sam na wieki. Jest Jedną Prawdą i Jednym Bogiem, choć każdy z nas jest inne. Dlatego wierzę, ze nie ma jednej „właściwej” drogi dla wszystkich ludzi i tylko Bóg zna drogę do naszych serc i tylko On wie jak nas odnaleźć i jak do nas mówić.

Noszę w sercu Boże pragnienie życia boskim życiem tu na ziemi, dzielenia się prawdą, świadectwem i poznaniem. I czynie to z wdzięcznością i ogromną radością, mogąc służyć tobie sobą.

Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą. Flp 2,13

Kim jestem nie ma wielkiego znaczenia, ponieważ nie o mnie tutaj chodzi. Jak każdy z nas jestem w drodze !

Mając 47 lat było mi dane spotkanie z Bogiem, które nazwałam przebudzeniem i które zmieniło wszystko.
Ta przemiana dokonuje się od tamtej pory, każdego dnia, po to, by stawać się coraz bardziej na „Jego obraz i podobieństwo”. Stałam się święta tylko i wyłącznie dzięki łasce Boga, będąc osobą niewierzącą i głęboko zagubioną.
Poznałam Boga, w sposób jaki zechciał mi się sam objawić i co było mistycznym świętym przeżyciem, którego nie sposób opisać i oddać ludzkimi słowami.

Służę sobą, bo nic więcej nie posiadam. Służę swoim świadectwem, bo stałam się świadectwem Boga. Służę i błogosławię tym kim się stałam, ale i tym kim byłam zanim spotkałam Boga, bo tylko dzięki temu mogę być pewna, że to nie jest moja własne zasługa.
Znajdziesz  > tutaj < wybrane notatki z przebudzenia, święte chwile, którymi dzielę się w Miłości do ciebie oraz z szacunku i wdzięczności do daru jaki otrzymałam od Boga. Dzielę się myślami, dzielę się swoją głębią i tym wszystkim co pokazuje mi Bóg. Dzielę się Jego mądrością i Jego spojrzeniem jakie było mi dane przekazać za moim pośrednictwem.

Uprzedzając ewentualne pytania o moją ziemską tożsamość i przynależność, odpowiadam, że nigdy nie należałam i obecnie również nie należę (nie jestem związana, nie przynależę, nie utożsamiam się) do żadnej organizacji, w tym denominacji religijnej i nie wyznaję religii. Nie byłam związana z żadną filozofią, nurtem oświeceniowym, nie znałam doktryn, nie wiedziałam nic o oświeceniu, o Jezusie, o religii.
Zakochałam się po prostu w Bogu, który mnie odnalazł, którego poznałam, którego cały czas poznaje i pragnę więcej i więcej. Najważniejsza jest dla mnie relacja z Nim, bo On mnie stworzył, żyje we mnie, działa we mnie i przeze mnie. To co mi pokazał i to co mi obiecał jest dla mnie wystarczające, żebym całe życie oddała jemu i tylko Jemu. Miłości jakiej doświadczyłam nie sposób do niczego porównać !

Odkrywam Go w codzienności, w sobie i w ludziach. Codziennie przemieniam umysł. Wierzę w Słowo Boże, bo On mnie do niego poprowadził. Wierzę, że Jego Słowo ma moc stwórczą i uznaję je za ostateczne słowo (autorytet) nad moim życiem.

Bóg stał się człowiekiem, po to żeby człowiek, mógł stać się Bogiem.

Odkąd było mi dane poznać Prawdę w osobistym doświadczaniu, moim jedynym pragnieniem, jest nieustannie żyć w Miłującej Obecności, dzielić się Nią i wzrastać w Niej.

Miłość, która jest źródłem wszelkiego życia, błogosławieństw i wzrostu. To ona uzdalnia mnie do służby jednocześnie służąc sobą.

Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? 1 Kor 3:16

Żyje we mnie ten sam Duch, który wskrzesił Jezusa z martwych. Ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, ożywił moje śmiertelne ciało przez swojego Ducha, który żyje we mnie. (Rz 8:11)

Niech Bóg mnie strzeże, żebym w służbie była zawsze poddana tylko Jemu, a moje oczy były wpatrzone tylko w Niego! i słowa ze mnie wychodzące, były błogosławieństwem, lekarstwem i wolnością dla każdego, kto je czyta lub słyszy.

Bądź Błogosławiona/y!

Sylwia

Będę zaszczycona mogąc ci usłużyć modlitwą, jeśli potrzebujesz